zdrowia psychicznego

Światowy dzień zdrowia psychicznego 10.x.2020

Światowy dzień zdrowia psychicznego

Światowy dzień zdrowia psychicznego pierwszy raz został ogłoszony w 1992 roku. Od tej pory rokrocznie „świętujemy” starając się edukować i poszerzać świadomość społeczną na temat zdrowia psychicznego. Jaki efekt udało się osiągnąć? Każdy z nas możesz sam spróbować odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Na pewno wielkim sukcesem tej kampanii,

jest fakt, że temat chorób psychicznych wychodzi coraz śmielej ze sfery tabu społecznego i coraz łatwiej i śmielej można mówić o swoich problemach. Spotyka się to z większym zrozumieniem i wsparciem ze strony otoczenia. Tyczy się to zarówno „chorób bagatelizowanych” jak depresja, czy problemy emocjonalne, jak i „chorób budzących lęk” jak schizofrenia oraz stany psychotyczne, czy też „chorób wrodzonych” jak upośledzenia umysłowe, czy zespoły genetyczne. W dalszym ciągu przeżywanie tego typu problemów budzi pewien lęk społeczny, jednak stygmatyzacja za tym idąca jest znacząco mniejsza niż jeszcze kilka lat temu. Dotyczy to również korzystania z pomocy profesjonalistów i leczenia, wizyta u psychologa/psychoterapeuty/psychiatry nie musi już oznaczać, „bycia wariatem”. Także same możliwości terapii problemów związanych ze zdrowiem psychicznym poszły znacząco do przodu. Rozwój farmakologii pozwolił na wprowadzenie leków nowej generacji. Przynoszą one znacznie mniej skutków ubocznych oraz sprawniej radzą sobie z uciążliwymi objawami. Również psychoterapia cały czas bardzo prężnie się rozwija. Wprowadza nowe techniki pracy z konkretnymi problemami, a także prowadzi coraz więcej rzetelnych badań naukowych. Odchodząc w ten sposób od pewnego „mistycyzmu”, który od początku jej towarzyszył.

Jest jednak także druga strona tego medalu.

Częstotliwość diagnozowania chorób oraz zaburzeń psychicznych rośnie w zastraszającym tempie. Osób korzystających z poradni zdrowia psychicznego przybywa i to lawinowo, także ilość hospitalizacji niebezpiecznie się zwiększa. Z jednej strony może to być paradoksalny efekt wychodzenia ze sfery tabu społecznego. Możemy podejrzewać, że duża część problemów psychicznych (nawet tych najpoważniejszych) nie była nigdzie zgłaszana przez strach i wstyd przed ostracyzmem ze strony otoczenia, który jeszcze do niedawna był na porządku dziennym. Dlatego też prawdopodobnie, dopiero teraz zbliżamy się do poznania rzeczywistej skali problemu, jaka występuje w naszym społeczeństwie. Z drugiej strony natomiast kultura konsumpcjonizmu oraz pogoni za „dobrobytem”, którą dostaliśmy w pakiecie razem z wolnością płynącą z zachodu, sprawia, że coraz gorzej radzimy sobie z codziennym życiem. Najlepiej pokazują to statystyki samobójstw, które z roku na roku niebezpiecznie rosną. Ludzie nie wytrzymują presji, z jaką muszą się na co dzień mierzyć, zarówno w sferze zawodowej, osobistej, czy rodzinnej. Zewsząd jesteśmy bombardowani komunikatami o tym, jacy „powinniśmy być”, przez co nigdy nie jesteśmy „wystarczający”. Bardzo dużym problemem, także okazuje się depresyjność dzieci i młodzieży. Coraz młodsze osoby próbują targnąć się na swoje życie.

To wszystko, obnażyło

w ostatnim czasie bardzo dużą niewydolność systemu opieki zdrowotnej w naszym kraju. Brakuje miejsca w szpitalach, a nawet całych oddziałów psychiatrycznych. Jest bardzo duży deficyt lekarzy specjalistów zarówno zajmujących się psychiatrią dziecięcą, jak i osób dorosłych. W państwowej służbie zdrowia bagatelizuje się również rolę psychologów i psychoterapeutów w procesie leczenia osób z problemami natury psychicznej i emocjonalnej. Dopiero w zeszłym roku nasze władze się obudził i zaczęły dostrzegać ten problem, przeznaczając więcej środków na opiekę psychiatryczno-psychologiczną.

Tematem przewodnim tegorocznego światowego dnia zdrowia psychicznego

jest „Krok w kierunku zdrowia psychicznego: zwiększone inwestycje w zdrowie psychiczne”. Jest to najlepszy dowód na to, że nie tylko nasz rząd przespał problem zdrowia psychicznego. Okazuje się, że jest wiele miejsc, gdzie służba ta jest niedofinansowana. Zapewne tempo wzrostu zapotrzebowania na specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego przerosło wyobrażenia zarówno władz, jak i samych profesjonalistów. Dlatego też wydaje się, że wybrany temat jest jak najbardziej adekwatny do rzeczywistości. Globalna pandemia, która postawiła nasz świat do góry nogami, dodatkowo w widoczny sposób zwiększa zapotrzebowanie na tego typu specjalistów.

Żyjemy w czasach strasznego chaosu,

w którym wiele osób nie jest w stanie się odnaleźć. Dlatego też zapewne liczba osób potrzebujących pomocy w zakresie zdrowia psychicznego będzie w dalszym ciągu rosła. Najważniejsze w tym momencie to kontynuować edukację społeczną, aby problemów emocjonalnych nie trzeba było się wstydzić oraz zbudować sprawny system leczenia i wsparcia w chorobach psychicznych. Jednak najbardziej kluczowy wydaje się nacisk na profilaktykę i wczesną interwencję, aby przede wszystkim zapobiegać, a nie leczyć. Na szczęście od pewnego czasu to już się dzieje i można mieć nadzieje, że w niedługiej przyszłości zobaczymy wreszcie efekty, przede wszystkim w postaci spadku wspomnianych powyżej statystyk i zwiększenia poczucia szczęścia.


Myśląc o profilaktyce i dbaniu o własne zdrowie psychiczne, zapraszam was na mój artykuł na temat higieny psychicznej:

higiena psychiczna
(kliknij)

A także na odcinki relaksacyjne, które pomogą wam odzyskać spokój ducha i ukoić skołatane nerwy:

(kliknij)